Dziękuję, że jest Was już tak wiele. za niedługo dobijemy do 200 wyświetleń mojego bloga! jest to dla mnie coś naprawdę takiego wow. Ale koniec podziękować czas wyklepać coś na temat moich przemyśleń na tym blogu.
Czy każdy z Nas ma swojego anioła?
Który go chroni przed złem czy chorobami?
A może nie chroni? Ale pomaga przeżyć życie jak najlepiej, podpowiada, daje wskazówki?
Czy wg istnieje taka moc? Czy Nasze życie tylko w Naszych rękach?
Myślę, że Naszymi pierwszymi aniołami są rodzice, rodzic albo opiekun. Są od naszych urodzin aż do ich śmierci. Kochają Nas, troszczą się i oddaliby wszystko za nasze szczęście. Ale aniołów może być wiele. Każdy z Nas ma osobę na która może liczyć, która zawsze wysłucha i pomoże. Przynajmniej powinniśmy mieć . Jeżeli jej nie mamy ... no cóż jesteśmy po prostu biedni. *i nie, nie chodzi tu o pieniądze tylko o miłość, której każdy z Nas powinien w życiu doświadczyć, a przynajmniej móc jej chodź trochę poczuć* Moim największym aniołem uważam jednak moją babcię. Gdy do Niej idę wiem, że zawsze wszystko mogę Jej powiedzieć, że przejmie się każdą moją sprawą i doradzi co powinnam zrobić, a gdy nie będzie wiedziała co powiedzieć po prostu usiądzie ze mną w ciszy. Więc na pytanie "czy anioły istnieją?" odpowiem bez chwili zastanowienia się TAK! Istnieją i każdy go ma. Większego, mniejszego, grubszego czy chudszego. Każdy z Nas ma kogoś takiego kto przy nas czuwa. Myśli o Nas i chce dla Nas jak najlepiej. Trzeba po prostu otworzyć oczy i spojrzeć. A to bywa najtrudniejsze. Zobaczyć to co jest przed Nami. Zobaczyć świat, takim jakim naprawdę jest! A nie wyimaginowany przez umysł.
Otwórz oczy i spójrz!- wydaje się to takie proste.Ale czy i Ty patrzysz na świat i widzisz go, takim jakim jest?
Świat jest niesprawiedliwy, okrutny i egoistyczny, nic dziwnego, że niektórzy wolą żyć w swoim matrixie niż przeciwstawić się trudnościom jakie ich spotykają, szacunek dla Ciebie
OdpowiedzUsuńDziękuję za pierwszy miły komentarz *hmm wg pierwszy na moim blogu*! Jest to dla mnie coś naprawdę ważnego, że ktoś czyta moje wypociny. Mam nadzieję, że kolejne wpisy też przypadną Ci do gustu :)
Usuń